
Strefa Zieleni to usługi ogrodnicze i porządkowe z Pajęczna. Prowadzi ją Szymon Browarski.
Zaczęliśmy od tego, po co dzwoni większość ludzi w okolicy: działka zarosła, właściciel nie ma czym jej ruszyć, a firma z miasta nie chce jechać 30 kilometrów po jedno zlecenie. My jedziemy.
Na podwórku stoi ciągnik z kosiarką bijakową, rębak do gałęzi, glebogryzarka separacyjna i sprzęt spalinowy do wykończenia roboty przy płocie i drzewach. Nic z tego nie jest wynajmowane, więc termin zależy od pogody i kolejki, a nie od tego, czy ktoś akurat wypożyczy maszynę. Zimą ten sam ciągnik jeździ z pługiem hydraulicznym.
Szymon Browarski przez lata jeździł w transporcie. W pewnym momencie uznał, że czas to zmienić. Firma zaczęła się od dwóch pił i małego traktorka do koszenia trawy.
Prace przy drzewach - przycinanie i ścinanie - były mu bliskie od zawsze, więc od nich zaczął. Przez pięć lat doszedł ciągnik z kosiarką bijakową, rębak, glebogryzarka separacyjna i pług do odśnieżania, a ekipa urosła do czterech osób, które prowadzą zlecenie od początku do końca.
Strefa Zieleni nastawia się na stałą współpracę, nie na pojedyncze zlecenia: ten sam teren, ta sama ekipa, sezon po sezonie. Cel, który stawia sobie właściciel, to być najlepszą firmą od zieleni w promieniu 30 kilometrów od Pajęczna.
Większość firm od zieleni znika w listopadzie. My przekładamy osprzęt i jeździmy dalej.

Koszenie, rębak, wycinka, trawniki, porządkowanie działek.

Odśnieżanie pługiem hydraulicznym, jednorazowo albo na stałe.
Nie prosimy o oceny na siłę. Wystawiają je ludzie, u których skończyliśmy robotę.
Jestem bardzo zadowolony z usług Strefy Zieleni. 2 dni pracy z piłą i rębakiem zrobiło robotę w zaniedbanym ogrodzie. Firma solidna, elastyczna i z dobrą ceną do jakości usług.
Teren wyrównany glebogryzarką separacyjną idealnie. Dziękuję jeszcze raz.
Zdecydowanie polecam. Bardzo rzetelnie i szybko wykonana praca, bardzo dobra komunikacja i współpraca z inwestorem.
Najpierw oględziny, potem kwota. Jeśli w trakcie okaże się, że jest więcej roboty, dzwonimy - nie dopisujemy do rachunku.
Jeśli czegoś nie zrobimy albo nie warto tego robić teraz, powiemy od razu. Nie robimy na przykład wycinek alpinistycznych, czyli bardzo wysokich drzew wymagających pracy na linach. Lepiej stracić zlecenie niż zaufanie.
Pokos, gałęzie i zieleń nie zostają na kupie za stodołą. Wywozimy albo zostawiamy zrębki tam, gdzie się przydadzą.
Jeśli nie odbieramy, jesteśmy w polu przy maszynie. Oddzwaniamy tego samego dnia.
Proszę zadzwonić albo wysłać zdjęcie terenu na WhatsApp. Powiemy, co i jak, bez zobowiązań.